O autorze
Partner w Deloitte, kieruje zespołami Innovation Consulting oraz R&D and Governement Incentives w Polsce, członek Zarządu AmCham w Polsce. Ekspert w dziedzinie zarządzania procesami B+R oraz strategii innowacyjności, z 17 letnim doświadczeniem doradczym w Polsce i Europie Środkowej. Specjalista w dziedzinie zarządzania programami pomocowymi dla przedsiębiorstw, umacniającymi konkurencyjność (fundusze UE). Wspiera firmy w optymalizacji kosztów realizacji projektów badawczo rozwojowych poprzez wykorzystanie zachęt podatkowych i dotacji (w tym z UE). Jest aktywnym uczestnikiem debaty na temat zmiany systemu zachęt podatkowych wspierających działalność B+R w Polsce

13 trendów przyszłości

2015 r. może okazać się przełomowy dla wielu technologii, których ewolucję od lat obserwujemy. Na przykład dla mobilnych płatności czy druku 3D. W tym roku co dziesiąty smartfon na świecie zostanie wykorzystany do płatności mobilnych przynajmniej raz w miesiącu, a wartość zakupów dokonywanych w ten sposób wzrośnie o ponad 1000 procent w porównaniu do roku ubiegłego! Niestety ciągle jeszcze konieczne będzie częste ładowanie naszych sprzętów elektronicznych, bo pojemność baterii zwiększy się w tym roku o nie więcej niż 5 proc. A jak się zagapimy i smartfon czy tablet nam się rozładuje, to szczęśliwie będziemy mieć pod ręką coś do czytania, bo okazuje się, że nawet ci najmłodsi „cyfrowi tubylcy” wciąż preferują książki drukowane od elektronicznych. Na te między innymi trendy i prognozy wskazują autorzy 14. edycji globalnego raportu Deloitte „TMT Predictions 2015”.

Mnie najbardziej zaciekawiła obserwacja, że po dekadzie dominacji konsumentów w sterowaniu trendami i wykorzystywaniu nowych technologii, następuje zmiana. Najbardziej ekscytujące technologie, takie jak druk 3D czy drony znajdą dużo większe zastosowanie w firmach i fabrykach, a nie w prywatnych domach. I tak np. drony, w uzupełnieniu tych wykorzystywanych do celów militarnych (w Polsce ostatnio drony zakupił MON) będą szeroko wykorzystywane w sektorze przemysłowym i administracji publicznej. Choć indywidualni konsumenci także kupią ich sporo, to większość wartości będzie pochodzić z wykorzystania dronów przez przedsiębiorstwa właśnie. Podobnie będzie z drukiem 3D i Internet of Things (w przypadku druku 3D, ok. 80 procent wartości wszystkich sprzedanych drukarek sfinansują firmy, a nie indywidualni konsumenci.



Pewnym zaskoczeniem jest także prognoza, że niezależnie od bezsprzecznych korzyści i wygody użytkowania, książki elektroniczne szybko nie zastąpią tych drukowanych, a szacowane przychody ze sprzedaży książek drukowanych będą pięć razy wyższe niż ze sprzedaży ebooków. Okazuje się, że młodzi ludzie (w wieku 18 - 34 lat) są tak samo przywiązani do książek papierowych jak ich rodzice i dlatego w dalszym ciągu chcą je kupować i czytać. A biorąc pod uwagę, że blisko 95% książek dla dzieci nadal występuje w wersji drukowanej, kolejne pokolenia też tak łatwo nie dadzą się uwieść bezokładkowym, bezzapachowym książkom elektronicznym, których nie można wyeksponować na półce w domu i które nie zakomunikują sąsiadowi w metrze, że oddajemy się właśnie wymagającej intelektualnej gimnastyki lekturze „Ulissesa”. Człowiek istotą próżną jest i technologiczne innowacje, które tego nie uwzględniają mają trudniej.

Więcej o trendach i prognozach dla sektora technologii, mediów i telekomunikacji na stronie Deloitte.
Trwa ładowanie komentarzy...